Zami i lek wysokosci
Dzień był przepiękny. Wszystkie Gumisie postanowiły, że wybiorą się na wiosenny, niedzielny spacer, a przy okazji nazbierają gumijagód. Pomału zimowe zapasy się już kończyły. Najwięcej gumijagód jest jak zwykle nad rzeką. To tam Bunia wysyła zwykle swoich pomocników, by zajęli się zbieraniem jagódek. Tym razem, sama tutaj przywędrowała. Gumiesie odszukały tam mnóstwo jagód. Były zielone, najpiękniejsze czerwone, największe żółte, najsłodsze błękitne, i jeszcze inne gumijagody, których nigdzie wcześniej nie widzieli. Zwłaszcza czarne. Ale do tych jagód było przejść przez rzekę. Wszystkie Gumisie, jeden za drugim, ruszyły do znaleziska. Tylko Zami pozostał na drugiej stronie. Gdy wchodził na most, zaczynał się trząść – cały. Bunia obawiała się, że jednak Zami nie da rady. A Gumisie chciały wrócić do domu inną drogą – w tym celu jednak trzeba było przejść przez most. Cóż, Zami wymiękł. Nawet jego zaklęcia nie pomogły. Z resztą – gdy Zami się denerwuje, jego zaklęcia nie są skuteczne bo je bardzo myli. Wrócił do domu tą samą drogą, którą przyszedł, a reszta Gumisiów ruszyła do czarnych jagód.
Nasi przyjaciele: curriculum vitae opodatkowanie
Zobacz również:
To odcinek, w który, poznajemy Ogra Toadiego. Zostaje on wyrzucony z zamku swojego Pana, za bałaganiarstwo i obżarstwo. Trafi zupełnie przypadkiem do Doliny Gumisiów, które nie potrafią mu nie pomóc. Bardzo żałują Ogra i postanawiają, ż przez jakiś czas zamieszka wraz z nimi. Liczą tym samym na to, że Toadie pomoże im nieco w domowych, codziennych obowiązkach. Jak się jednak okazuje, to był zły pomysł. Toadie jest tak okropnym bałaganiarzem, że zostawiam swoje...
Gumijagody
Bunia poprosiła Kabiego, by wybrał się razem z Sami do lasu, po gumijagody. Trzeba było przygotować nową porcję soku. W jaki celu? Otóż sok gumijagodowy ma niezwykłą moc. Dzięki niemu Gumisie potrafią zdobywać przedmioty , które umieszczone są bardzo wysoko. Bunia poprosiła najmłodsze Gumisie, by wybrały się nad rzekę po gumijagody. Kabi jak zwykle bardzo ochoczo zareagował na tą propozycję. Jako wieczny poszukiwacz przygód z radością wybrał się...