Tratwa
KAbi bawił się z Sami nad rzeką. Znów wymyślał historie o tym, jak to został pasowany na najprawdziwszego rycerza. Cóż – Marzenia się spełniają, jak mówią. Dlatego i KAbi ma prawo marzyć. Sami wolała usiąść sobie nad brzegiem tafli wody i wpatrywać się w swoje odbicie. Wyglądała całkiem ładnie. Nagle podbiegł do niej Kabi, oczywiście z gotowym pomysłem na dalszą zabawę. Wokół leżało tyle drzewa. Może zrobiliby z niego tratwę? Sami zapytała tylko , w jakim celu mają tą tratwę zbudować, a mały KAbi odparł, że ruszą dzięki niej w podróż życia. Na poszukiwanie skarbów. Sami pomyślała, że to całkiem niezły pomysł. Nazbierali więc materiały na tratwę. Mieli drzewo, sznury. I wszystkie inne niezbędne dodatki. Ale nie mieli pomysłu na to jak tratwa ma wyglądać i umiejętności, które pozwoliłyby im na zbudowanie takiego wynalazku. Na szczęście w domu była ich złota rączka – Grafi. Co prawda to prawdziwy indywidualista, i pomysł musiał mu się naprawdę spodobać, by ruszył innym Gumisiom na pomoc.
Nasi przyjaciele: rzs choroba autoimmunologiczna media
Zobacz również:
To odcinek, w który, poznajemy Ogra Toadiego. Zostaje on wyrzucony z zamku swojego Pana, za bałaganiarstwo i obżarstwo. Trafi zupełnie przypadkiem do Doliny Gumisiów, które nie potrafią mu nie pomóc. Bardzo żałują Ogra i postanawiają, ż przez jakiś czas zamieszka wraz z nimi. Liczą tym samym na to, że Toadie pomoże im nieco w domowych, codziennych obowiązkach. Jak się jednak okazuje, to był zły pomysł. Toadie jest tak okropnym bałaganiarzem, że zostawiam swoje...
Gumijagody
Bunia poprosiła Kabiego, by wybrał się razem z Sami do lasu, po gumijagody. Trzeba było przygotować nową porcję soku. W jaki celu? Otóż sok gumijagodowy ma niezwykłą moc. Dzięki niemu Gumisie potrafią zdobywać przedmioty , które umieszczone są bardzo wysoko. Bunia poprosiła najmłodsze Gumisie, by wybrały się nad rzekę po gumijagody. Kabi jak zwykle bardzo ochoczo zareagował na tą propozycję. Jako wieczny poszukiwacz przygód z radością wybrał się...