Slodko gorzko

Zbliżały się urodziny ZAmiego. Z jakiego prezentu mógłby się ucieszyć ten Gumiś? Cóż.. pewnie najchętniej otrzymały w prezencie odwagę. Bo wciąż boi się wysokości. Jak przystało na Gumisia – powinien być odważny. Choć to maleńkie stworzonka, to mają wielkie, waleczne serca. I Zami także nie powinien się bać. Najmłodszy Gumiś postanowił, że sprezentuje mu odwagę. Tylko w jaki sposób? Może znajdzie w księdze magicznej jakieś zaklęcie? Tak! Znalazł coś perfekcyjnego. Z tymże bez pomocy Buni Tamiego nie wcieli tego zaklęcia w życie. Jak się okazało, zaczarować można wyłącznie pyszny, słodki tort urodzinowy. Tami, jako wielbiciel słodyczy, doskonale wiedział jak powinien smakować najwspanialszy tort. Podał Buni recepturę, a ona upiekła tort dla Zamiego. Za to Kabi zajął się czarowaniem. W dniu urodzin Zamiego ukroił mu kawałek tortu. Zami był zachwycony jego wyglądem ale zaklęcie sprawiło, że tort miał w sobie mnóstwo goryczy i był tak gorzki, że nikt nie był w stanie go zjeść. Cóż, chyba Zami już na zawsze pozostanie tchórzem.

Nasi przyjaciele: Kawały gierki zręcznościowe
Zobacz również:

Ogr w Dolinie Gumisiow
To odcinek, w który, poznajemy Ogra Toadiego. Zostaje on wyrzucony z zamku swojego Pana, za bałaganiarstwo i obżarstwo. Trafi zupełnie przypadkiem do Doliny Gumisiów, które nie potrafią mu nie pomóc. Bardzo żałują Ogra i postanawiają, ż przez jakiś czas zamieszka wraz z nimi. Liczą tym samym na to, że Toadie pomoże im nieco w domowych, codziennych obowiązkach. Jak się jednak okazuje, to był zły pomysł. Toadie jest tak okropnym bałaganiarzem, że zostawiam swoje...
Gumijagody
Bunia poprosiła Kabiego, by wybrał się razem z Sami do lasu, po gumijagody. Trzeba było przygotować nową porcję soku. W jaki celu? Otóż sok gumijagodowy ma niezwykłą moc. Dzięki niemu Gumisie potrafią zdobywać przedmioty , które umieszczone są bardzo wysoko. Bunia poprosiła najmłodsze Gumisie, by wybrały się nad rzekę po gumijagody. Kabi jak zwykle bardzo ochoczo zareagował na tą propozycję. Jako wieczny poszukiwacz przygód z radością wybrał się...