Rycerz
Mały Kabi znów bawił się nad rzeką w rycerza. Tym razem nie tylko miał wyimaginowany miecz - nawet całkiem podobny do oryginału. Teraz pora było znaleźć jakąś zbroję. Nasz mały Kabi jest niezwykle zaradny. Bez problemu odnalazł jakieś puszki, w które się „wpakował”. Teraz był już prawdziwym rycerzem. Sani nie poznała Kabiego. Akurat znów robiła sobie wianki z kwiatków na łące. Napotkała rycerza, a przecież zawsze marzyła o tym, by jakiegoś poznać. Wreszcie jej się to udało, i choć Kabi chciał jej powiedzieć, że to tylko on, przez grube puszki nic nie było słychać. A zdjąć ich z siebie też nie potrafił , bo ciasno się na nim zatrzymały. Zauroczona rycerzem Sani zabrała go do domu. Kabi chętnie z nią poszedł gdyż pomyślał, że być może tak ktoś wyratuje go z niewygodnego stroju. I tak się stało, bo gdy Sani przedstawiała swojego rycerza Buni ta zauważyła, że postać jest trochę jakby mała na prawdziwego rycerza. Zawołała Grafiego, który natychmiast rozciął puszki tworzące zbroję. Eh – to tylko Kabi – pomyślała zmartwiona Sani.
Nasi przyjaciele: auto budapeszt
Zobacz również:
To odcinek, w który, poznajemy Ogra Toadiego. Zostaje on wyrzucony z zamku swojego Pana, za bałaganiarstwo i obżarstwo. Trafi zupełnie przypadkiem do Doliny Gumisiów, które nie potrafią mu nie pomóc. Bardzo żałują Ogra i postanawiają, ż przez jakiś czas zamieszka wraz z nimi. Liczą tym samym na to, że Toadie pomoże im nieco w domowych, codziennych obowiązkach. Jak się jednak okazuje, to był zły pomysł. Toadie jest tak okropnym bałaganiarzem, że zostawiam swoje...
Gumijagody
Bunia poprosiła Kabiego, by wybrał się razem z Sami do lasu, po gumijagody. Trzeba było przygotować nową porcję soku. W jaki celu? Otóż sok gumijagodowy ma niezwykłą moc. Dzięki niemu Gumisie potrafią zdobywać przedmioty , które umieszczone są bardzo wysoko. Bunia poprosiła najmłodsze Gumisie, by wybrały się nad rzekę po gumijagody. Kabi jak zwykle bardzo ochoczo zareagował na tą propozycję. Jako wieczny poszukiwacz przygód z radością wybrał się...