Malujemy domek

Bunia wstała dziś w wyjątkowo dobrym humorze. Zaczęła robić porządki w spiżarni. Było jeszcze mnóstwo gumijagodowego soku – świetnie. Do wiosny jeszcze trochę czasu, więc byłby problem z nazrywaniem gumijagód na zapas. Ale piwnica była pełna soku. Dodatkowo inne zapasy także się jeszcze nie skończyły, i gdyby nie ich głodomor, Tammi, mieliby jeszcze jedzenia na ładnych kilka miesięcy. No właśnie, co teraz robił Tammie? Spał? A jakże. A przecież jest tyle pracy do wykonania. Na prace w ogrodzie jeszcze zbyt wcześnie, wciąż jest zimno, mróz na zewnątrz. Ale w domku wypadałoby odmalować wszystkie ściany. Tammi jak zwykle wykręca się od pracy. Trudno. Musi pomóc reszcie gumisiów. Bunia przygotowała farbę i pędzle. Tammi musiał wziąć się do pracy. Pomalował dół ściany w kuchni. i co dalej? Wyżej nie sięgnie. Boi się wejść na drabinę bo mógłby spaść. Od czego jest jedna sok gumijagodowy? Tammi go uwielbiał. Napił się soku i w podskokach wymalował wszystkie ściany. Dzień był wyczerpujący ale Tammi zasłużył sobie na pochwałę.

Nasi przyjaciele: piłkarze agencje a reklama
Zobacz również:

Ogr w Dolinie Gumisiow
To odcinek, w który, poznajemy Ogra Toadiego. Zostaje on wyrzucony z zamku swojego Pana, za bałaganiarstwo i obżarstwo. Trafi zupełnie przypadkiem do Doliny Gumisiów, które nie potrafią mu nie pomóc. Bardzo żałują Ogra i postanawiają, ż przez jakiś czas zamieszka wraz z nimi. Liczą tym samym na to, że Toadie pomoże im nieco w domowych, codziennych obowiązkach. Jak się jednak okazuje, to był zły pomysł. Toadie jest tak okropnym bałaganiarzem, że zostawiam swoje...
Gumijagody
Bunia poprosiła Kabiego, by wybrał się razem z Sami do lasu, po gumijagody. Trzeba było przygotować nową porcję soku. W jaki celu? Otóż sok gumijagodowy ma niezwykłą moc. Dzięki niemu Gumisie potrafią zdobywać przedmioty , które umieszczone są bardzo wysoko. Bunia poprosiła najmłodsze Gumisie, by wybrały się nad rzekę po gumijagody. Kabi jak zwykle bardzo ochoczo zareagował na tą propozycję. Jako wieczny poszukiwacz przygód z radością wybrał się...